Bo blogerka to też człowiek! Kilka faktów o mnie

10 września 2017 / / PRACA / 5 komentarzy

Nie mogę w to uwierzyć, ale minęły już 4 lata odkąd zajęłam się blogowaniem.

Własnego bloga prowadzę już ponad 2 lata. Na początku miałam jeszcze trochę czasu, by pogodzić opiekę nad dzieckiem z blogowaniem i planami zdjęciowymi reklam czy seriali, ale teraz nie mam już czasu na pracę przed kamerą. Blogowanie pochłonęło mnie bez reszty.

Tak, wiem że na hasło: „blogerka” pojawia się na wielu twarzach uśmieszek. Prowadzisz bloga? Serio? Tym się zajmujesz?

Mam wtedy ochotę krzyknąć: tak i to na serio, s-e-r-i-o! Dookoła słyszę, żeby robić to co się kocha, a ja naprawdę uwielbiam wszystko co związane z blogiem: kontakt z Wami – Czytelnikami, sesje zdjęciowe, zaproszenia na eventy, testowanie nowych kosmetyków, odpisywanie na maile, przygotowywanie stylizacji, prowadzenie mediów społecznościowych. Choć konkurencja duża, to staram się jak najlepiej pogodzić te wszystkie czynności i nie chciałabym już wrócić do telewizji, gdzie liczyły się tylko i wyłącznie słupki oglądalności.

Ale blogerka to też człowiek. Z krwi i kości.

Tak jak Wy, zmagam się z banalnymi pokusami w stylu: ptasie mleczko, batoniki czy lody, bo należę do tych osób, które nie patrzą, ale jedzą! Tak jak Wy, potem stając na wadze, kręcę nosem i wertuję Internet w poszukiwaniu zdrowych nawyków żywieniowych.

Ja też sprzeczam się z mężem, pozwalam dziecku wejść sobie na głowę, choć doskonale wiem, że nie powinnam, piję za dużo kawy, chodzę za późno spać, a rano nie mogę się dobudzić.

I tak, też się zastanawiam, czy to już (jeszcze) czas na medycynę estetyczną i czy przypadkiem nie upodobnię się do reszty dziewczyn z Instagrama, które wyglądają przerażająco podobnie do siebie. Chodzę w tych samych ubraniach i butach, kilkakrotnie pokazując je na blogu i w ogóle się tym nie przejmuję ;)

Ale blogowanie to też hejt w sieci, przyklejony telefon do ręki, praca w wakacje, czy w późnych godzinach wieczornych.

To też tworzenie ofert „na wczoraj”, czasem brak weny, nieregularne zlecenia. W kółko myślę, co powinnam zrobić, co poprawić, co napisać i dlaczego jeden tekst miał błyskawicznie kilka tysięcy odsłon, a inny zupełnie się nie spodobał. Jednak minusów jest zdecydowanie mniej niż plusów, dlatego zapewniam Was, że… dopiero się rozkręcam! Najlepsze jeszcze przede mną!


  • Kasia

    Trzymam kciuki i oby tak dalej:)

  • No tak, niektórym się wydaje co to jest blogowanie. A tak naprawdę trzeba umieć pozyskiwać czytelników ciekawymi tekstami, do tego SEO, ładne zdjęcia itd. Też się znajdą tacy co by tylko krytykowali. Bardzo fajny blog :) Pozdrawiam

    • Dokładnie Aga, wydawałoby się, że to nic wielkiego, ale pracy jest naprawdę sporo. Uściski ;)

  • Krystyna

    Serdeczne gratulacje. Ja mam za sobą już 7 lat i nadal „mnie to kręci”. Jest mnóstwo pracy, ale także satysfakcji. No i grono wspaniałych czytelników !!!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszego, owocnego blogowania.

  • Mariola

    Hej ja dopiero zaczęłam, ale marzyłam o tym od kilku lat… póki co praca na etacie bo daje mi ona nadal dużą frajdę a blog to moje spełnione marzenie. jakbyś miała ochotę zajrzeć to zapraszam http://www.mylifemyway.pl