Stylowo czy bezpiecznie? Nie musisz już wybierać!

29 września 2017 / / LIFE / 5 komentarzy

Czy zdarzyło wam się dopijać poranną kawę w samochodzie? Pewnie nie, bo macie wszystko poukładane jak w zegarku i zawsze trochę czasu, by podelektować się pysznym espresso w swojej kuchni. Otóż ja – wiecznie spóźniona mama, żona, kobieta wykonująca wolny zawód, poranną kawę wypijam w samochodzie. Jak pani z Volvo. Z tego pięknego Volvo.

Jestem pewna, że kojarzycie reklamę telewizyjną, w której po przejściu dla pieszych przechodzi mała, urocza dziewczynka o ujmującym spojrzeniu. Gdy jest w połowie przejścia, nagle zatrzymuje się z piskiem opon elegancki samochód, a w środku równie elegancka kobieta, która zamiast skupić się na drodze, zajmuje się rozlaną kawą w samochodzie. Zawsze, gdy widzę tę reklamę, na chwilę zamieram.

Bo przecież moje dziecko też niedługo będzie chodzić do szkoły i tak samo przechodzić po pasach…

Ale w reklamie wszystko dobrze się kończy, bo zadziałała technologia City Safety, która pozwala uniknąć kolizji i wykrywa źródła potencjalnych zagrożeń przed samochodem – zbliżające się pojazdy, pieszych, rowerzystów i duże zwierzęta. Układ ostrzega kierowcę, a w razie braku reakcji może automatycznie zahamować, by uniknąć kolizji, bądź złagodzić jej skutki. Sama mam samochód wyposażony w podobną technologię i nie ukrywam, że jestem przez to spokojniejsza na drodze.

Najczęściej właśnie w samochodzie mój 4-letni synek twardo pertraktuje ze mną zakup nowego, arcyważnego resoraka, wyjście na lody czy plac zabaw. Do tego odwieczne hasła: „Chce mi pić – teraz”, „Obierz mi banana – już, nie za chwilę” lub: „Popatrz mamo, ale popatrz dobrze mamo, jaka wielka ciężarówka”, więc muszę mieć oczy dookoła głowy.

Takie zdarzenie, jak w reklamie, może przydarzyć się każdemu z nas. Nie dalej jak tydzień temu, pewien chłopiec wybiegł za piłką prosto pod moje koła. Błyskawicznie zahamowałam, ale wiedząc, że samochód wyczuwa wszelkie przeszkody, czuję się bezpieczniej na drodze.

I właśnie z bezpieczeństwem kojarzą mi się samochody Volvo. Najnowsze Volvo XC60 to taki mój wymarzony SUV. A ja uwielbiam prowadzić SUV-y, bo jak każda kobieta, lubię na drodze widzieć wszystko z góry ;) Najwyższa jakość wykończenia wnętrza, przestrzeń, skandynawski design, połączenie drewna z metalem, sprawia że można poczuć się w takim samochodzie wyjątkowo komfortowo. Ach, gdyby jeszcze ten wpis przypadkiem przeczytał mój mąż ;) Tak, Volvo XC60 to samochód moich marzeń i już wizualizuję sobie siebie za kierownicą tego pięknego auta!

Ps. a poniżej macie okazję obejrzeć dłuższą wersję reklamy, która jest prawdziwym wyciskaczem łez!


  • Dla mnie ta reklama jest tak przerażająca, że po obejrzeniu pomyślałam sobie, że w życiu bym nie kupiła Volvo – właśnie przez tą nieprzemyślaną reklamę. Już pomijam fakt, że kobieta z reklamy w dziwny sposób zajmuje się kawą, zamiast skupić się na prowadzeniu samochodu, ale jeszcze bardziej irytuje mnie jej prędkość, przecież pędzi po terenie zabudowanym, gdzie prędkość powinna nie przekraczać 30 km/h. Owszem, samochód zatrzymał się przed dzieckiem, ale gdyby to było coś mniejszego, np. czyjś ukochany kot lub piesek? To, czy wtedy technologia owego auta zatrzymałaby pojazd? Ale jeszcze inna sytuacja – ta sama kobieta z reklamy jedzie po ciemku, po terenie zabudowanym, za nią jedzie inne auto, i nagle samochód niespodziewanie hamuje, bo zimową porą około godz. 18 wracało dziecko z pozalekcyjnych zajęć. Kobieta wcześniej nie dała sygnału hamowania poprzez tylne światła i co się dzieje? Samochód, który za nią jechał uderza w jej auto, a ona wali z impetem w coś co stało na przeszkodzie najnowszego Volvo z najnowszą technologią…

    • Ciekawe co piszesz, bo ja odebrałam tę reklamę zupełnie inaczej: skupiłam się na całości i tym przemijaniu, jak szybko dorastają dzieci i idą w świat. Sama jestem mamą, dopiero co rodziłam dziecko, a już ma 4 lata, zaraz pójdzie do szkoły..
      A co do trzeźwości myślenia kierowców – średnio nam to wszystkim wychodzi – tylko dziś byłam świadkiem trzech kolizji i to na żadnych skomplikowanych skrzyżowaniach, więc myślę, że każdy system wspomagający  jest przydatny w samochodzie.
      Mam sentyment do Volvo, sama jeździłam S40 kilka lat temu, czułam się w nim bezpiecznie, a XC60 to mój ideał..

      • Miałam okazję jeździć przez 2 tyg S40 i pamiętam, że pomimo komfortu jazdy, miałam problem ze sprzęgłem, było twarde i łapało dopiero na samym końcu puszczania… czy Ty u siebie też miałaś podobnie?

        • Ja tak nie miałam, ale mój egzemplarz był wyjątkowo udany – przez te wszystkie lata, kiedy nim jeździłam nie miał żadnych technicznych wpadek. Teraz jednak nie wyobrażam sobie, że mogłabym jeździć z manualną skrzynią biegów – wolę automat i tak już mi chyba zostanie ;)

  • Rozumiem doskonale ;)