Dior Backstage – sprawdzam i testuję nowości

30 lipca 2018 / / TESTY / 2 komentarze

Nie tak dawno, jako jedna z pierwszych blogerek i influencerek, miałam okazję poznać i przetestować nową linię kosmetyków Dior Backstage.

To jeden z takich przywilejów, z których korzystam z nieskrywaną ekscytacją ;) A gdy do przetestowania jest nowy podkład do twarzy albo nowy zapach, po prostu muszę dotrzeć na takie spotkanie. Tym razem premierę miała nowa linia kosmetyków Dior Backstage, czyli między innymi 40 odcieni podkładów o różnych tonach kolorystycznych (różowym, oliwkowym, żółtym, beżowym).

Podczas eventu w warszawskiej Arkadii, poznałam europejskich wizażystów, miałam wykonany makijaż i zapoznałam się chyba z wszystkimi kosmetykami z nowej linii. Dodatkowo do przetestowania otrzymałam jeden z podkładów Face&Body oraz paletkę cieni do oczu.

Zacznę od palety do makijażu oczu 001 Warm Neutrals, która absolutnie zdobyła moje serce, bo tak świetnie napigmentowanej paletki dawno nie trzymałam w swoich rękach.

Paletka składa się z bazy pod cienie do powiek i ośmiu cieni utrzymanych w ciepłej, brązowej kolorystyce, czyli dokładnie takiej, w jakiej najlepiej się czuję. Trzy cienie są matowe, trzy błyszczące oraz jeden cień rozświetlający i jeden do konturowania.

Dostępna jest też druga paletka w kompozycji kolorystycznej z odcieniami różanymi z zimnymi tonami, 002 Cool Neutrals. Kolory można ze sobą dowolnie mieszać albo używać pojedynczo, nakładać pędzelkiem lub palcami, ja oczywiście wybieram pędzelek, bo tak jest dla mnie najłatwiej. Nie jestem makijażowym ekspertem, ale tą paletką makijaż wychodzi mi całkiem imponująco! Cienie zabrałam do mojej wizażystki, Aleksandry i poprosiłam ją, aby wykonała z jej pomocą mój makijaż na sesję zdjęciową. Efekty widzicie poniżej.

Wizażystka nałożyła matowe cienie standardowo, czyli pędzelkiem, natomiast cienie błyszczące zaaplikowała mokrym pędzelkiem, dzięki czemu jeszcze piękniej połyskiwały na oku.

Mało tego, jeden z cieni potraktowała jako rozświetlacz i też świetnie się spisał. Nawet Ola potwierdziła moje odczucia, że wystarczy niewielka ilość produktu, by wyczarować piękny makijaż, bo cienie są naprawdę dobrze napigmentowane. Cena paletki to 219 zł. Brakuje mi w niej jedynie małego lusterka, które przydałoby się podczas aktualnych wakacji.

Kolejny produkt to podkład do twarzy i ciała Face & Body Foundation. Podczas eventu zostałam pomalowana kolorem 2W Warm, który idealnie stopił się z odcieniem mojej cery, natomiast do przetestowania w domu otrzymałam kolor 3 N Neutral i on jest już niestety minimalnie za ciemny do mojej karnacji.

Na pewno jest to produkt, dzięki któremu otrzymacie lekkie krycie do średniego (przy nałożeniu dwóch warstw), ale zwykłemu śmiertelnikowi nie uda się uzyskać idealnie mocnego krycia.

Tyle tylko, że jest to produkt do twarzy i ciała, czyli w zamyśle ma mieć raczej delikatne krycie. Uzyskacie je nakładając produkt opuszkami palców, delikatnie wklepując go w skórę, natomiast średnie krycie za pomocą pędzla. Produkt jest płynny i lekki, przed użyciem należy pamiętać, żeby dobrze wstrząsnąć buteleczką. A jeśli jesteśmy już przy buteleczce – wszystkie podkłady marki Dior są w masywnych, szklanych opakowaniach, co daje poczucie pewnego luksusu, za który płacimy. W przypadku Dior Backstage jest inaczej.

Buteleczka wykonana jest z tworzywa, które łatwo można ścisnąć, by jeszcze łatwiej wydobyć produkt aplikując np. bezpośrednio na ciało (kości obojczykowe, szyję, dekolt).  Nie ukrywam, że preferuję szklane, eleganckie opakowania, choć na wakacyjny wyjazd rzeczywiście łatwiej zabrać lekkie i bezpieczne opakowanie, szczególnie że produkt jest wodoodporny. Zapach podkładu jest przyjemny, a samo wykończenie podkładu matowo-satynowe. Sama jednak chyba zostanę wierna podkładom Diorskin Forever i Star, bo osobiście lubię mocniejsze krycie i częściej używam takich podkładów w ciągu roku, natomiast bez wątpienia podkład Backstage świetnie sprawdza się na wakacjach, kiedy skóra jest już nieco opalona i przyjemnie nakłada się na twarz coś lekkiego. Cena nowego podkładu to 175 zł za 50 ml

Oprócz palety do makijażu oczu i podkładu Face&Body, warto zapoznać się z paletą do konturowania, paletą rozświetlaczy, do makijażu ust i paletą do makijażu brwi.

Produkty z nowej linii Dior Backstage dostępne są w Butiku Dior w Galerii Mokotów, w stacjonarnych Perfumeriach Sephora, bądź online.


  • Kasia

    Mnie ten fluid nie zachwycił, mimo że bardzo lubię lekkie, naturalne wykończenia i jestem fanką kremów BB:( Paleta cieni za to jak najbardziej w moim stylu;)

  • Eva Lesniewsky

    Paletka jest prześwietna! Ubóstwiam połyskujące cienie do powiek. :)