7 powodów, dla których Suzy pokochała Suzuki Vitarę

13 lipca 2015 / / LIFE / 8 komentarzy

Od jakie­goś czasu przy­mie­rzam się do zakupu nowego auta. Jaki miałby być? Z pazu­rem, w inte­re­su­ją­cym kolo­rze (!), zwinny, eko­no­miczny, wygodny, prze­stronny i mogła­bym tu jesz­cze długo wymie­niać…

Nowe auta to zupeł­nie inna gene­ra­cja: z nie­po­rów­ny­walną lek­ko­ścią wcho­dzą biegi, kie­row­nicą można krę­cić za pomocą dwóch palusz­ków, spore uła­twie­nia przy par­ko­wa­niu i mnóstwo innych drobiazgów, dzięki którym prowadzenie samochodu to czysta przyjemność.

Jakiś czas temu miałam okazję przesto­wa­ć nową Vitarę i chyba się… zako­cha­łam. Oto 7 powo­dów, dla któ­rych chcia­ła­bym zostać wła­ści­cielką Suzuki Vitary.

1. My kobiety lubimy wszystko widzieć z góry, bo dzięki temu lepiej nam się pro­wa­dzi, par­kuje i dużo łatwiej cofa auto. Nie, nie lubimy się wywyż­szać, po pro­stu mamy wra­że­nie, że sie­dząc wyżej lepiej kon­tro­lu­jemy samo­chód i to, co za chwilę może się zda­rzyć wokół nas. I dla­tego za kie­row­nicą Vitary czuję się pew­niej, a dodatkowo dużo spraw­niej mogę zapa­ko­wać mojego małego brzdąca, bo wresz­cie nie muszę się schy­lać się do fote­lika, żeby zapiąć mu pasy.

2. Jeśli można mieć sper­so­na­li­zo­waną biżu­te­rię czy torebkę, to dla­czego nie mieć samo­chodu w kolo­rach, które się lubi? Suzuki ofe­ruje 15 kolorów nadwozia do wyboru, w tym dwu­ko­lo­rowe, tj. w innym kolo­rze dach, a w innym reszta karo­se­rii. Do mnie naj­bar­dziej prze­ma­wia kolor kości słoniowej z per­łowo-czar­nym dachem. Wewnątrz auta deska roz­dziel­cza i panel kli­ma­ty­za­cji też mogą zostać wybrane przez przy­szłego wła­ści­ciela, dostępne kolory to: tur­ku­sowy, poma­rań­czowy, czarny lub biały. Jesz­cze tylko wybór koloru osłony chłod­nicy, błot­ni­ków i gotowe! W tak sper­so­na­li­zo­wa­nym aucie łatwiej będzie nam go odna­leźć na par­kingu w cen­trum han­dlo­wym.

3. Szybko czy wolno? Zależy gdzie, zależy jak. W Vita­rze można poczuć pręd­kość wybie­ra­jąc tryb spor­towy albo jeździć nieco grzecz­niej prze­łą­cza­jąc się na tryb auto i przy oka­zji spa­lić mniej paliwa. Jest też opcja snow do poru­sza­nia się po ośnie­żo­nych, nie­utwar­dzo­nych lub śli­skich dro­gach. Nie będę ukry­wać, że lubię zwinną jazdę, dla­tego tryb spor­towy spodo­bał mi się naj­bar­dziej.

4. Wie­lo­funk­cyjny ekran doty­kowy jest super intu­icyjny, bar­dzo pro­sty w obsłu­dze i służy nie tylko do nawi­ga­cji. Po podłą­cze­niu smart­fona moż­liwe jest korzy­sta­nie z zain­sta­lo­wa­nych na nim apli­ka­cji właśnie przy pomocy ekranu doty­ko­wego, czyli zawar­tość tele­fonu może w kilka chwil zna­leźć się na ekra­nie doty­kowym two­jego auta.

suzu

5. Pamię­tam, jak kil­ka­na­ście lat temu moi kole­dzy ze Szcze­cina non­sza­lancko rzu­cali na stół klu­czy­kami od auta, gdy spo­ty­ka­li­śmy się w knaj­pach. Cóż, te czasy już dawno minęły i to bez­pow­rot­nie, bo nastała era samo­cho­dów bez klu­czyka. Dla nas, kobiet to ogromna ulga: zna­leźć w torebce peł­nej arcy­waż­nych rze­czy rów­nie ważny klu­czyk od auta, mimo kolo­ro­wego, brzę­czą­cego bre­loczka, to nie lada wyzwa­nie. A jako bonus wygodny guzik Start/Stop, więc nie trzeba już zaprzą­tać sobie głowy szu­ka­niem klu­cza gdzieś na dnie torebki.

6. Samo­chód sam zaha­muje za kierowcę, jeśli wykryje inny pojazd przed Vitarą i oceni, że bez jego inge­ren­cji mogłoby dojść do koli­zji – auto­ma­tycz­nie akty­wuje układ hamul­cowy, żeby unik­nąć stłuczki. Co cie­kawe, hamu­jąc przy pręd­ko­ści powy­żej 55 km/h sam uru­chomi świa­tła awa­ryjne ostrze­ga­jąc innych kie­row­ców za tobą o moż­li­wym zagro­że­niu.

7. Wygodne, pod­grze­wane fotele, czuj­niki par­ko­wa­nia, dach pano­ra­miczny, pojemny bagaż­nik, napęd na 4 koła, auto­ma­tyczne wycie­raczki dosto­so­wane do inten­syw­no­ści opa­dów atmos­fe­rycz­nych i pręd­ko­ści jazdy, reflek­tory LED, sys­tem uła­twia­jący rusza­nie na wznie­sie­niu i wiele innych przy­jem­no­ści spra­wiły, że to chyba… miłość.

suzuki_vitara2

suzuki_kokpit

suzuki_bagaznik