Sally Hansen – idealny manicure przez 14 dni?

9 lipca 2015 / / TESTY / 10 komentarzy

Która z nas nie marzy, aby mieć ide­alny mani­cure cho­ciaż przez kilka dni?

Oczy­wi­ście, paznok­cie żelowe i mani­cure hybry­dowy to alter­na­tywne spo­soby, ale sporo nasłu­cha­łam się od kole­ża­nek, że obie te metody trwale nisz­czą paznok­cie. Dla­tego posta­no­wi­łam się­gnąć po jedną z naj­lep­szych i przy oka­zji naj­droż­szych firm – Sally Han­sen i prze­te­sto­wać ich żelowy mani­cure Miracle Gel bez lampy UV, czyli coś moc­niej­szego niż zwy­kły lakier do paznokci, ale słab­szego niż hybryda.

Jak sto­su­jemy Miracle Gel?

Naj­pierw na czy­ste i suche paznok­cie nakła­damy dwie war­stwy kolo­ro­wego lakieru do paznokci Miracle Gel. Po nałożeniu jednej warstwy będą nierówności i smugi, ale już po nałożeniu drugiej smug nie powinno być. Najlepiej jednak przy drugiej warstwie nabrać nieco więcej lakieru na pędzelek, żeby równomiernie rozłożyć go na płytce paznokcia. Sama apli­ka­cja jest dosyć pro­sta dzięki sze­ro­kiemu pędzel­kowi, acz­kol­wiek za pierw­szym razem szło mi to dosyć opor­nie, bo jestem przy­zwy­cza­jona do węż­szych pędzel­ków, za dru­gim i trze­cim razem nie mia­łam już pro­ble­mów. Po nało­że­niu kolo­ro­wego lakieru nakła­damy jedną war­stwę przezroczy­stego Top Coat Miracle Gel (czarna bute­leczka). Lakier wysy­cha w około 20 minut bez uży­cia lampy UV. Nie robiłam szczególnie długiej przerwy pomiędzy nałożeniem koloru a Top Coat. Najlepiej i prawdopodobnie najszybciej, jeśli lakier wysycha w naturalnym świetle, czyli lepiej malować paznokcie w ciągu dnia.

14 dni – serio?!

Kupu­jąc 2 pro­dukty – lakier do paznok­ci Miracle Gel + Top Coat, rzu­ciło mi się w oczy hasło: 14 dni. Pomy­śla­łam, że byłaby to bajka, gdyby lakier tak długo utrzy­mał się na paznok­ciach, ale dopiero w domu doczy­ta­łam, że Sally Han­sen zapew­nia 14 dni inten­syw­nego koloru i inten­syw­nego poły­sku, ale nie zapew­nia, że przez 2 tygo­dnie mani­cure będzie nie­ska­zi­telny!

lakiery3a

Cała prawda, czyli jak długo utrzy­muje się Miracle Gel?

Do tej pory wypró­bo­wa­łam Miracle Gel 4 razy i paznok­cie były w ide­alnym sta­nie przez 3 lub 4 dni. Czy to długo? Bio­rąc pod uwagę, że przy zwy­kłych lakie­rach do paznokci efekt na drugi dzień od poma­lo­wa­nia jest dosyć mizerny, to można stwierdzić, że to w miarę nie­zły wynik. Chciałabym jednak podkreślić, że za każdym razem bardzo sumiennie przykładałam się do nałożenia ostatniej warstwy – Top Coat, szczególnie na końcach paznokci, aby lakier utrzymał się jak najdłużej. Jest tylko jedno ALE: nie zmywam naczyń ręcznie, tylko w zmywarce, więc trzeba brać poprawkę na to, ile i jak często moczy się ręce, od tego przecież też zależy długość utrzymania idealnego manicure.

Kolory?

Bardzo wiosenno – letnie, ale znajdzie się też soczysta czerwień. Ja wybra­łam słodki róż na lato, czyli Pinky Pro­mise nr 160.

Jak zmy­wamy Miracle Gel?

Lakier zmywa się w łatwo za pomocą zwy­kłego zmy­wa­cza do paznokci.

Cena? Dostępność?

30 zł + 30 zł – cena z dro­ge­rii Ros­smann. Dostępne są też w sieci Hebe i Super­pharm.

Czy warto zainwestować w Miracle Gel?

60 zł – cena do jakości mnie nie zadowala. Szcze­rze to liczy­łam na 6–7 dni ide­al­nego mani­cure, bez popra­wek i odpry­sków – nie­stety nie udało się. Z plusów: wykonałam własnoręcznie pedicure z użyciem zwykłego lakieru do paznokci, na koniec nakładając Top Coat i muszę przyznać, że to jest akurat dobre rozwiązanie, ponieważ paznokcie pięknie się błyszczą, a pedicure od 14 dni wygląda nieskazitelnie.

Sally_Hansen


  • Katie

    Ufff całe szczęście, że się w końcu nie skusiłam na ten lakier. Zwykły Salon Manicure SH trzyma mi się 2-3 dni, więc dla jednego dnia dłużej nie warto. Teraz jestem zakochana w lakierze Rimmela (60 sek super shine czy jakoś tak) – na stopach ponad 10 dni, na dłoniach leci 4 i jeszcze się trzyma (co jest ogromnym sukcesem u mnie!) :)

    • Chętnie spróbuję tego Rimmela 60 sec, ciekawe ile u mnie wytrzyma.

  • ola

    hehe,Suzy,ja mam całą kolekcję lakierów do paznokci w najróżniejszych kolorach,wciąż dokupuję kolejne,a wcale nie maluję paznokci,bo nie mam kiedy/nie chce mi się/zniechęcam się tym,że na drugi dzień zawsze mi coś odpryśnie :D ba,co więcej,jak kupię coś w kolorze,który już mam,a o nim zapomniałam,oddaję koleżankom :D

  • Ola

    Ja zakochałam się w hybrydach Indigo. Podpatrzyłam jak się robi- z resztą instruktorzy Indigo są życzliwi i podpowiedzą. Robię je sama i jestem bardzo zadowolona- moja płytka paznokciowa nie jest zniszczona a kolor zmieniam co dwa tygodnie tylko dlatego, że mam spory odrost, a nie dlatego, że odprysnął. Oczywiście zawsze mogę położyć na wierzch zwykły lakier, który trzyma się lepiej niż na naturalnej płytce. Co ważne, lakiery Indigo nie uczulają :)

    • To byłoby super mieć coś takiego w domu, raz na 2 tygodnie zrobić i mieć taki super efekt. Ja nasłuchałam się, że hybryda niszczy paznokcie i nie jest to wina samodzielnego zdejmowania hybrydy, a po prostu preparatów i tylko dlatego jeszcze się nie odważyłam.

      • Ola

        Jak nie spróbujesz to się nie przekonasz ;) wszystko zależy od tego jak bardzo mocno zmatowisz płytkę paznokcia-ja robię to delikatnie. Hybrydę mam od października i jestem bardzo zadowolona. Indigo wg mnie ma bezpieczne dla pazurków produkty. A ostatnio zakochałam sie w bazie keratynowej, która poprawia kondycję paznokci. Tylko dzięki hybrydom mam długie , ładne paznokcie :)

        • To ja też tak chcę!! A ta baza to tak konkretnie poprawia stan paznokci? Potrzebuję czegoś naprawdę skutecznego tylko bez tego formaldehydu czy jak to się nazywa ;)

          • Ola

            Nie zawiera formaldehydu. Ogromnej różnicy nie ma ale są troszkę twardsze. A spróbuj w wolnych chwilach wcierac w skórki przy paznociu i pod wolny brzeg wlewać kropelke olejku z drzewa herbacianego. Mnie łasnie zmocnił paznokcie a przy tym zahamował odklejaknie się łoża (po eveline 8w1). Jedyny mankament to zapach który nie każdemu pasuje. Co do hybryd to nie ma obawy ( w przyp. Indigo) bo o innych słyszałam, że mogą uczulać.

          • Niestety jestem zbyt niecierpliwa na wcieranie olejków, wolę coś do pomalowania, słyszałam że jakaś złoto-czarna odżywka z Golden Rose jest dobra, spróbuję jak skończę różową Sally Hansen, a jak wzmocnię paznokcie, to pomyślę nad hybrydą, bo byłoby to dla mnie ogromne ułatwienie. Dzięki za info ;)